Seite auswählen
Monika Brodka – Varsovie


Ostern in Warschau, meiner Heimatstadt – wie sehr habe ich mich darauf gefreut! Vor allem, weil ich HIER das erste mal richtige Fotos für meinen Blog aufnehmen konnte.

Da ich euch meine Heimatstadt bisher noch nicht vorgestellt habe, wollte ich Fotos an so einer Stelle machen, dass ihr direkt mal einen kleinen Eindruck bekommt. 
Erstes Foto, siehe unten: Im Hintergrund erkennt man (ganz rechts) den Kulturpalast, der von den Russen 1955 erbaut wurde, als Polen noch ein sozialistisches Land war. In dem Tower direkt daneben, der sogenannte „Centrum LIM„, befindet sich u.a. das Marriott Hotel und der Sitz der polnischen Airline LOT, daneben ist der „Oxford Tower„, das als ein Bürogebäude verwendet wird, daneben (etwas kleiner) ist das „Warsaw Financial Center“ und daneben erkennt man ein leicht geschwungenes Gebäude, das von dem jüdischen Stararchitekten Daniel Libeskind entworfen wurde und den Namen „Złota 44“ trägt, benannt nach der Straße, in der es sich befindet. 
Ich dagegen stehe auf einer Überführung bei dem „Pole Mokotowskie“ (dt. Mokotów Feld). Unter mir befindet sich die Straße „Aleja Niepodległości“, die U-Bahn- und die S-Bahn-Station.

Aber nun noch mal kurz was zu meinem Outfit. Erst einmal: ich war beim Frisör! Na ja, eigentlich war es ein Hair-Stylist. Meine Haare sind kürzer und wieder blonder. Diesmal ließ ich mich von dem Stylisten Mariusz Szymojko genau beraten und er riet mir zu kürzeren Haaren, also habe ich ihm vertraut. Mir gefällt es sehr :)
Ansonsten haben wir ja schon Frühling, mittlerweile Ende April und zum Glück ist es  auch warm! Aus diesem Grund trage ich in letzter Zeit häufig meine weiße Jenas und kombiniere diese mit ausgefallenen Oberteilen. Das Oberteil hier habe ich bei Ebay gekauft. Es ist von einer No-Name-Marke (also von keiner Marke^^). Ich fand das Muster so toll und musste es haben. Ich glaube, ich habe 2-3 Euro dafür bezahlt. Da das Outfit also grundsätzlich günstig ausfiel, wollte ich es es mit einem Luxus-Accsesior ausstatten und trage deshalb meine kleine Louis Vuitton dazu – die habe ich mir vor zwei Jahren bei Louis Vuitton in Venedig für 255 Euro gegönnt :) Ich habe lang für sie gespart, aber ich wollte sie schon seit meinem 14. Lebensjahr haben!
Wie gefällt es euch?

Wielkanoc w Warszawie, w moim mieście rodzinnym – już nie mogłam się doczekać. Miedzy innymi, dlatego że nie miałam TU jeszcze okazji robienia zdjęć na mojego bloga.
Ponieważ nie przedstawiałam wam jeszcze mojego miasta rodzinnego, postanowiłam zrobić zdjęcia w takim miejscu, abyście mogli zdobyć małe wrażenie.
Pierwsze zdjęcie, patrz niżej: W tle widać, patrząc od prawej strony, Pałac Kultury i Nauki, który został wybudowany w 1955 roku przez Rosjan, w czasie gdy Polska była jeszcze krajem socjalistycznym. W wieżowcu obok, który się nazywa „Centrum LIM”, znajduje się  miedzy innymi Hotel Marriott i siedziba Polskich Linii Lotniczych LOT. Obok niego znajduje się tak zwany biurowiec „Oxford Tower”, obok niego (trochę niżej) widać „Warsaw Financial Center. Ten lekko łukowaty wieżowiec obok WFC nazywaja się „Zlota 44”, ponieważ znajduje się na tej właśnie ulicy. Został on zaprojektowany przez znanego architekta żydowskiego Daniela Libeskinda.
Ja natomiast stoję na kładce przy Polu Mokotowskim. Pode mną znajduje się ulica „Aleja Niepodległości“, przystanek tramwajowy i metro. Po lewej stronie (nie widać tego) znajduje się Biblioteka Narodowa.
Ale jeszcze krótko coś do mojej dzisiejszej stylizacji. Na początek: byłam u fryzjera!   Mam krótrze włosy i jestem odświeżoną blondynką. Fryzjer stylista Mariusz Szymojko doradził mi, aby ściąć włosy, więc mu zaufałam. Mi się bardzo podoba :)
A tak w ógole to mamy wiosnę, jest już koniec kwietnia i na szczęście robi się coraz cieplej! Dlatego noszę ostatnio często moje białe dżinsy i łączę je z niezwykłymi bluzkami. Bluzkę którą tu mam na sobie, kupiłam na niemieckim Ebayu. Nie jest ona markowa, ale dałam za nią też tylko 2-3 Euro. Ponieważ cały mój zestaw wypadł trochę tanio, chciałam dodać cos luksusowego: moją małą Louis Vuitton, którąkupiłam sobie dwa lata temu w sklepie Louis Vuitton w Wenecji za 255 Euro. Oszczędzałam na nią długo, ale chciałam ją też już odkąd mam 14 lat! Jak się wam podoba?


blouse: second hand – ebay.de
boots: Tamaris
belt: House
necklace: House
ring: Primark